Czyli, na co warto zwrócić uwagę dbając o naszego pupila!
Teorii można już wyczytać na ten temat sporo. I mimo że dla przeciętnego posiadacza pieska może ona być trochę odstraszająca to jest na pewno słuszna w momencie kiedy mamy w planach zaliczenie z naszym Springerem kilku wystaw. Wtedy faktycznie. Zaleca się czesanie, co najmniej trzy razy w tygodniu po 10 - 15 minut, poleca się skorzystanie z usług salonów fryzjerskich dla psów, itd. Warto zobaczyć >>>
Przygotowanie szaty Springer Spaniele Angielskie do wystawy >>>
Ja jednak jak to mam w zwyczaju, przedstawię bardziej stronę praktyczną. Psom które mam w domu wyczesuję martwą sierść raz w tygodniu po 10 minut na psiaka. Resztę robią gęste krzaki w łowisku na których Springery zostawiają połowę wystawowej sierści. Najgorzej jest po jesiennych polowaniach, bo trzeba z psów wyczesywać resztki zaschniętych nasion kulek i innych wynalazków. Strzyżenie 3-4 razy do roku. Kąpiel w zależności od warunków atmosferycznych, ale najczęściej wystarcza z nimi podjechać nad zalew z piaskową plażą i psy są w momencie śnieżno białe. Konieczne też jest wycięcie im przed nadejściem śniegów, sierści w łapach z między poduszek. W innym wypadku, po kilkudziesięciu minutach polowania utworzy się na nich lód, który będzie bardzo uciążliwy dla naszych psów. Trzeba też pamiętać o pielęgnacji uszu. Chociaż zalecałbym zachowanie zdrowego rozsądku. Mimo wielu opowieści o problemach z uszami u spanieli, które zdarzyło mi się słyszeć, ja przez te wszystkie lata spędzone z moimi Springerami miałem jeden przypadek lekkiego zapalenia ucha, które szybko się zaleczyło. Moim psom czyszczę uszy nie częściej niż co kilka tygodni i to jedynie papierowym ręcznikiem założonym na palec. Bez żadnych patyczków higienicznych czy innych wynalazków do czyszczenia uszu.
Pazury z reguły ścierają się same, ponieważ charakter Springer Spanieli, stoi w sprzeczności ze spokojnym poruszaniem się. Bez smyczy psiaki te stale biegają i hamują z poślizgami, co sprzyja ścieraniu się pazurów.
Jeśli chodzi o zęby to znowu mamy kilka metod do wyboru, jednak dla mnie czyszczenie psu zębów pastą i szczoteczką jest uwłaczaniem jego godności :) podobnie z pryskaniem mu do pyska jakimiś wynalazkami, które rozpuszczają kamień a pies później to wszystko połyka... ćwiczyłem również sprawę usuwania kamienia psu pod narkozą, odradzam całkowicie, chyba że jest tak źle że zaczyna to zagrażać jego zdrowiu. W przeciwnym wypadku nie warto narażać psa na stresy związane z narkozą w imię białego uśmiechu. Zasadniczo powinna wystarczyć dobra sucha karma i odpowiednie kości, czyli pomijamy tu kości drobiowe i wieprzowe.
|